Serduszko, które prezentowałam w tym poście, wylądowało w końcu na poduszce dla męża. Moja Walentynka stwierdziła, że fajnie to wygląda, ale będzie bardzo niewygodne pod głowę z tymi guzikami :)))
Choć Walentynki już za nami, ja dopiero dziś odebrałam oprawiony obrazek dla męża. Co prawda jest to prezent sprzed dwóch lat, ale postanowiłam zmienić oprawę, bo wcześniejsza zupełnie mi nie pasowała (choć mąż twierdził, że nie jest tak źle ;P ). Teraz jest o wiele lepiej, zresztą zobaczcie same:
Oprawa kosztowała 29 zł, więc do przeżycia. A jak Wam minęły Walentynki? Lubicie ten dzień? Pozdrawiam :)